wskazanie

Urzędy kontroli skarbowej bacznie przypatrywały się działalności różnych podmiotów, dbając o to, by swoim działaniem nie zaszkodziły interesowi Skarbu Państwa. Kto mógł spodziewać się wizyty fiskusa?

Organy kontroli skarbowej – koszmarny sen każdego przedsiębiorcy

Hasło “kontrola skarbowa” nie wywołuje w ludziach zbyt przyjemnych skojarzeń. Zawiadomienie o tym, że fiskus chce się nam bliżej przyjrzeć, budzi niepokój i rodzi potrzebę szczegółowego przeglądu firmowej księgowości. Nie inaczej było w czasie, kiedy kontrola skarbową zajmowały się specjalnie wyznaczone do tego urzędy, odrębne od urzędów skarbowych. Pod pojęciem organów kontroli skarbowej kryli się wtedy: minister właściwy do spraw finansów publicznych (będący naczelnym organem kontrolnym), Generalny inspektor Kontroli Skarbowej, oraz podlegający mu dyrektor UKS. W praktyce oczywiście czynności kontrolne wykonywali pracujący w poszczególnych urzędach inspektorzy kontroli.

Kto mógł być kontrolowany?

Kontrola skarbowa chroni interes Skarbu Państwa, a więc podlegają jej podmioty, które są wobec SP zobowiązane do świadczeń pieniężnych. Kontrola mogła czekać także wydatkujących, przekazujących i otrzymujących środki, o których mowa w art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o kontroli skarbowej oraz zobowiązanych do wywiązywania się z warunków, o których mowa w art. 2 ust. 1 pkt 5 ww. Ustawy. Inne podmioty, których działaniu mógł przyjrzeć się UKS, to m.in. wydający i zarządzający mieniem państwowym oraz osoby zatrudnione w administracji celnej.

Olga, foto: geralt / Pixabay