rozmowa_telefoniczna

Wszczęcie kontroli skarbowej może mieć różną podstawę, w tym anonimowe zgłoszenie, tzw. donos. Czy są to częste przypadki i jaka była i jest praktyka urzędów w tej dziedzinie?

Jak lubią donosić Polacy? Anonimowo!

Do urzędów kontroli skarbowej można było składać donosy w różnych formach, zarówno osobiście, jak i telefonicznie, listownie oraz elektronicznie. Jak nietrudno się domyślić, zawsze najwięcej było tych pisemnych, na dodatek anonimowych. Co więcej, nie zawsze były one niepodpisane. Nierzadko zdarzały się podpisy niezdradzające personaliów osoby donoszącej – uczciwy podatnik, sąsiad itp. Bywało też tak, że imię i nazwisko z podpisu okazywało się fałszywe. Donosiciele obawiali się wezwania w charakterze świadka i ujawnienia ich tożsamości osobie kontrolowanej. Nie stanowiło to jednak najmniejszego problemu dla urzędów kontroli skarbowej, które nie musiały weryfikować tożsamości osoby zgłaszającej nieprawidłowości. Bezwzględnej weryfikacji podlegała natomiast rzetelność samego donosu, czyli to, czy zawiera on prawdziwe informacje, czy jedynie domysły lub fałszywe oskarżenia. W praktyce urzędów kontroli skarbowej donosy okazywały się nieprawdziwe bardzo często.

Czy często donosimy na innych?

Przez lata funkcjonowania urzędów kontroli skarbowej liczba donosów wzrastała z roku na rok. Największy wzrost nastąpił z roku 2012 na rok 2013. W Lublinie był to wzrost o prawie 40%, w Warszawie zaś w 2013 roku złożono aż 990 donosów. Obecnie, choć urzędów kontroli skarbowej już nie ma, liczba zgłoszeń do skarbówki nadal nie maleje.

Olga, foto: Didgeman / Pixabay