pieniądze

Jednym z zadań urzędu kontroli skarbowej było wykrywanie nieujawnionych, niezgłoszonych do opodatkowania źródeł dochodów. Pod lupę brano kupno działek czy samochodów przez podatników deklarujących niskie dochody.

Co wzbudza niepokój fiskusa

Poszczególne urzędy kontroli skarbowej brały pod lupę majątki kilkudziesięciu osób rocznie. Podejrzenia zawsze wzbudzała (i wzbudza nadal) sytuacja, kiedy ktoś zarabiając 2 tysiące złotych, nagle dokonuje zakupu samochodu za 200 tysięcy. Tłumaczenia podatników bywają różne. Jedni twierdzą, że trzymali w domu wieloletnie oszczędności, pewna młoda lekarka opowiadała natomiast o otrzymanej od nieżyjącej już babci walizce pełnej dolarów.

Jak urzędnicy szukają ukrytych dochodów

Źródłem informacji od zawsze byli przede wszystkim sami podatnicy i składane przez nich deklaracje podatkowe. Poza tym urzędnicy mogli przesłuchiwać podatników i sprawdzać historię postępowań w sprawie udzielenia ulgi w spłacie zaległości podatkowych. Dobre źródło informacji stanowią też notariusze, którzy mają obowiązek informować administrację podatkową o zdarzeniach mogących spowodować powstanie zobowiązania podatkowego. Urząd kontroli skarbowej przyglądał się relacji poniesionych w roku podatkowym wydatków w relacji do zgromadzonego mienia, czyli zadeklarowanego dochodu.

Kara za ukrywanie dochodów

Zatajanie dochodów nigdy nie było opłacalne. W przypadku wykrycia nieprawidłowości urząd kontroli skarbowej nakładał na podatnika podatek w wysokości aż 75% ukrytych dochodów.

Olga, f: Markgraff / pl.freeimages.com